Szańce z bitwy pod Burkatowem i Lutomią (1762 rok)

Po drugiej wojnie śląskiej (1744-1745) na polecenie króla Prus Fryderyka II Świdnica została silnie umocniona. Wokół miasta wybudowano pięć fortów oraz szereg innych dzieł obronnych i stało się ono silną twierdzą. Jej znaczenie doceniały walczące w następnej wojnie strony (1756-1763) - kiedy to była ona czterokrotnie oblegana. W pobliżu miasta miały miejsce wydarzenia mogące zadecydować o dalszym losie, a nawet istnieniu państwa pruskiego.

Na początku lipca 1762 r. w okolice Świdnicy przybyła armia pruska pod dowództwem króla Fryderyka II. Postanowił on zdobyć twierdzę obsadzoną wówczas przez wojska austriackie pod dowództwem generała Gribauvala. Kluczem do jej zdobycia było jednak wcześniejsze wyparcie wojsk austriackich z pozycji w Górach Sowich i Wałbrzyskich oraz u ich podnóża.

Dowodzona przez feldmarszałka Leopolda Dauna armia austriacka zajmowała umocnione stanowiska od Jedliny Zdroju, poprzez tzw. "Złoty Las", aż po Modliszów, a następnie wzdłuż krawędzi Sudetów (w górach i u ich podnóża) po Lutomię Górną. Przez "Złoty Las" przebiegały łukiem, na północny wschód, dwu i trzykrotne linie zasieków obsadzone przez Chorwatów służących w armii habsburskiej. Szczególnie ważny odcinek znajdował się na północny zachód od Bystrzycy Górnej. Został on umocniony zasiekami oraz sześcioma dużymi i wieloma mniejszymi szańcami. Znajdowało się tu dziesięć batalionów wojska, dowodził nimi generał Okelli. Ponadto głównodowodzący armią austriacką nakazał usypać dwa szańce w górach na północny zachód od Lutomi Górnej. Zostały one obsadzone 18 lipca dwoma batalionami wojska. Wszystkie szańce posiadały mocne przedpiersia, palisady (ze stanowiskami na karabiny) oraz głęboką suchą fosę. Tak przygotowane pozycję obronne Austriacy uważali za nie do zdobycia.

W nocy z 19 na 20 lipca wojska pruskie wyparły Austriaków z pozycji u podnóża gór i usypały szańce przed ich umocnieniami w górach. Właściwa bitwa rozpoczęła się o świcie 21 lipca 1762 roku i zakończyła sukcesem armii pruskiej dowodzonej osobiście przez króla Fryderyka II. W jej wyniku wojska austriackie zostały zmuszone do opuszczenia zajmowanych stanowisk i armia pruska mogła podjąć oblężenie twierdzy świdnickiej nie obawiając się już stacjonujących w pobliżu nieprzyjacielskich wojsk.

W Archiwum Państwowym we Wrocławiu znajduje się dokumentacja z 1942 roku (dotyczy okolic Makowic i Krzyżowej) z rysunkami umocnień polowych - związanych najpewniej ze wspomnianą bitwą. Znajdują się one w następujących miejscach:
- Na wzgórzu o wysokości 268,5 m n.p.m. położonym ok. 300 metrów na wschód od Makowic, kilka metrów poniżej jego najwyższego punktu, znajduje się szaniec o długości około 47 metrów i wysokości do 1 metra Ukierunkowany jest półkokoliście w stronę rzeki Piławy. Znajdują się w nim trzy przerwy, zapewne dawne stanowiska pod armaty.
- Na południowy-wschód od wspomnianego wcześniej wzgórza znajduje się góra Popiel (284,4 m n.p.m.). Również na niej są widoczne pozostałości nasypu. Jest on ukierunkowany półkoliście na zachód w kierunku doliny rzeki Piławy.

Około 1,5 kilometra na wschód od wspomnianych wyżej szańców znajduje się góra. Wiatrak (kilka metrów niższa od góry Popiel). Już przed II wojną światową prowadzono na niej eksploatację piasku, spowodowało to prawie zupełne zniszczenie znajdujących się na niej umocnień. W sprawozdaniu z 1942 roku występuje informacja o szańcu znajdującym się w południowej, wschodniej i zachodniej części tego wzniesienia.

Dwa nasypy, stanowiące pozostałość jednego szańca, zachowały się w Górach Wałbrzyskich, około dwa kilometry na zachód od Bystrzycy Górnej - na południe od skrzyżowania czterech dróg leśnych, oznaczonego na mapach topograficznych wysokością 442,6 m n.p.m. Po wojnie na mapach turystycznych oznaczano je błędnie jako grodzisko.
Jeden z nasypów ma ok. 60 metrów, a drugi ok. 50 metrów długości. Na pewno nasypy te związane są z bitwą pod Burkatowem i Lutomią, gdyż są naniesione na zachowanym planie bitwy.
Na wzgórzach w pobliżu Bystrzycy Górnej, Bojanic i Lutomii Górnej jest wiele kamiennych nasypów. Trudno jednak jednoznacznie określić ich pierwotne przeznaczenie, czy usypano je celowo jako szańce, czy też powstawały podczas zbierania kamieni z łąk i pól - obecnie porośniętych drzewami.

Niektóre z nich mogły być wykorzystane podczas fortyfikowania terenu przez wojska austriackie. W XIX wieku dla upamiętnienia opisanej bitwy postawiono dwa kamienne słupy z datą bitwy oraz niewielki pomnik.

Niestety obiekty te nie zachowały się, gdyż zostały w ostatnich latach ukradzione. Jeden z nich stał na zboczu góry Grzybina, przy tzw. Piwnej Drodze. Miał on wyryte krzyże, skrzyżowane szable i datę "d.22 Juli 1762". Był on związany z dniem pochówku poległych o dzień wcześniej żołnierzy.

Drugi słupek znajdował się około 400 metrów na północny zachód od opisanych wcześniej szańców koło Bystrzycy Górnej. Z trzech jego stron wyryte były skrzyżowane miecze i data "Juli 1762", z czwartej strony - litera "B" i data "1846". Trzecią pamiątką bitwy był pomnik ufundowany przez hrabiego Karola von Pücklera w stulecie bitwy i pamiątkę odwiedzenia w 1857 roku pola bitwy przez księcia pruskiego Fryderyka Wilhelma.

Pomnik znajdował się na górze położonej około 1 kilometra na zachód od Bystrzycy Górnej (przed 1945 roku nosiła ona nazwę Belvedere Berg).



Witold Nawalicki i Wiesław Rośkowicz
Literatura: A. Wasner, Die Schlacht bei Burkersdorf, [w. der Stadt-und Landkreis Schweidnitz], Schweidnitz, [1903], s.59,
Archiwum Państwowe we Wrocławiu, Wydział Samorządowy Prowincji Śląskiej, sygn. 762, teczka Schwengfeld [Makowice],
Mapa z XIX w. w skali ok. 1:22000. "Gefecht bei BURKERSDORF und LEUTMANNSDORF am 21sten Juli 1762.",
Mapa topograficzna "Topographische Karte" 1:25 000 ark. Bad Charlottenbrunn, 1937

23 kwietnia 2017 - Ilony, Jerzego, Wojciecha