Wybitni świdniczanie

Już w pierwszej połowie XIV wieku, większość mieszkańców Świdnicy była narodowości niemieckiej. Nie możemy się więc dziwić, że wybitni świdniczanie byli przeważnie Niemcami.
Pod pojęciem świdniczan (i świdniczanek) rozumieć będziemy osoby, które urodziły się w Świdnicy, jak również i te, które w naszym mieście przez dłuższy czas przebywały uczęszczając np. do tutejszych szkół. Za osoby wybitne uważać będziemy tych, którzy zdobyli rozgłos przez swą działalność polityczną, społeczną, naukową czy artystyczną.
Do świdniczan i świdniczanek zaliczyć należy trzech piastowskich książąt samodzielnego księstwa świdnicko-jaworskiego oraz ich małżonki. Pierwszy z nich to książę Bolko I (ur. około 1252-1256, zm. w r. 1301) i jego żona Beatrycze, córka margrabiego Brandenburgii, która po śmierci męża panowała aż do pełnoletności ich syna Bernarda, do grudnia 1307 r.
Drugim księciem w Świdnicy był Bernard (ur. około 1288-1291, zm. w r. 1326) żonaty z Kunegundą, córką króla polskiego Władysława Łokietka.
Ostatnim księciem świdnickim był Bolko II (ur. około 1309-1312, zm. w r. 1368), po którym aż do r. 1392 w Świdnicy panowała jego małżonka, księżna Agnieszka, córka księcia Leopolda I z dynastii Habsburgów.
Do świdniczanek zaliczyć trzeba i trzy księżniczki: Judytę, Beatrycze i Annę. Judyta była córką Bolka I i poślubiła księcia Stefana I z dynastii Wittelsbachów, który panował w Dolnej Bawarii.
Jej siostra Beatrycze wyszła za mąż za Ludwika Bawarskiego i wraz z nim została koronowana w roku 1314 w Akwizgranie, nosząc tytuł królowej rzymskiej. Zmarła w 1322 roku
Anna, bratanica księcia Bolka II, była żoną Karola IV. Koronowana w r. 1352 na królową czeską, a w 1354 r. na królową rzymską, została w końcu w r. 1355 cesarzową rzymską. Zmarła w 1362 r. Sarkofag jej można do dziś oglądać w podziemiach katedry w Pradze.
W latach 1397-1398 rektorem uniwersytetu w Pradze był Jan Stoer ze Świdnicy, zapewne przeciwnik reformistycznego kierunku religijnego w Czechach. Profesorem tegoż uniwersytetu był Jan Hoffmann, ur. około r. 1375 w Świdnicy, później rektor uniwersytetu w Lipsku. Zmarł jako biskup miśnieński w 1451 r.
Ze Świdnicy pochodzili też dwaj rektorzy uniwersytetu lipskiego: Stanisław Pechmann (rektor w r. 1468) i Maciej Frauendienst (rektor w r. 1494).
Urodzony w Świdnicy doktor medycyny Wincenty Wiaw (Viau), wychowanek uniwersytetu w Pradze, już w początkach XV w. wykładał w Akademii Krakowskiej.
Ze Świdnicą związanych jest też kilku wybitnych humanistów śląskich żyjących na przełomie XV i XVI w. Byli oni w młodości studentami uniwersytetu w Krakowie i związani byli z tym miastem, co jeden z nich, Wawrzyniec Korwin (Corvinus) wyraził w słowach: "Mistrzyni moja, Krakowie uczony, Tyś wykarmiła mój umysł prostaczy".
Tenże Korwin (około 1465-1527) był w latach 1494-1495 rektorem szkoły świdnickiej, a w latach 1495-1497 pisarzem miejskim w Świdnicy. Odbył studia na Akademii Krakowskiej, gdzie w r. 1489 został magistrem, a potem wykładał jako docent do 1494 r. Prawdopodobnie trudne warunki materialne zmusiły go do przeniesienia się do Świdnicy, skąd później wywędrował do Wrocławia, a potem do Torunia. Tu nawiązał ponowny kontakt ze znanym mu ze studiów krakowskich Kopernikiem i już około 1508 r. poznał zarys jego teorii heliocentrycznej. Korwin pisał łacińskie elegie, epitalamina, pieśni i ody, m.in. wiersz ku czci Jana Olbrachta i odę zawierającą pochwałę Krakowa i Polski. Był też autorem kilku podręczników o tematyce stylistyczno-filozoficznej i geograficznej. W Świdnicy ukończył zwięzły i przystępny podręcznik wersyfikacji łacińskiej.
Około 1493 r. urodził się w Świdnicy Kasper Ursinus Velius (Bernhardi). Zmarł w r. 1539. Był wychowanym w Krakowie poetą śląskim i pisał o Polsce. Przebywając jako poseł w Rzymie, napisał m.in. epinicjum na zwycięstwo polskie w 1508 r. nad Moskalami pod Orszą i epitalamium na ślub Zygmunta Starego z Boną. Wyraził przekonanie, że Polacy kulturalnie górują nad Niemcami. Był wychowawcą późniejszego cesarza Maksymiliana II i zginął tajemniczą śmiercią w nurtach Dunaju.
Studentem uniwersytetu krakowskiego był również Franciszek Faber (1497-1565), humanista śląski. W latach 1526-1535 był w Świdnicy pisarzem ławniczym, a w latach 1535-1542 - pisarzem miejskim. Znał Korwina i tak jak on, objął potem urząd pisarza miejskiego we Wrocławiu. Jest autorem wielkiego utworu opisowego pt. "Sabothus sive Silesia" będącego apoteozą Śląska.
Wbrew niektórym bezkrytycznym informacjom, Jerzy Logus, najwybitniejszy poeta śląskiego renesansu i student uniwersytetu krakowskiego, nie jest świdniczaninem. Urodził się około r. 1500 jednak w księstwie świdnickim, w Słupicach koło Dzierżoniowa, uczył się w Nysie, a zmarł w r. 1553 we Wrocławiu.
W latach 1480-1485 w Świdnicy urodził się Tomasz Stolzer. Był uczniem działającego w Krakowie kompozytora Henryka Fincka. Wybitnie uzdolniony muzycznie, działał od r. 1522 jako nadworny kapelmistrz króla Węgier Ludwika II Jagiellończyka w Peszcie. W 1526 r. utonął podczas przeprawy przez wezbraną rzekę. Pozostało po nim około 150 kompozycji muzycznych, m.in. pieśni, kompozycji instrumentalnych, motetów, mszy chóralnych, melodii do psalmów. Wiele z nich do dziś rozbrzmiewa w kościołach i salach koncertowych.
W 1517 r. wymieniony jest jako rektor szkoły w Świdnicy Walenty Trotzendorf (1490-1556). Zasłynął on potem jako rektor szkoły łacińskiej w Złotoryi będącej pierwszym śląskim gimnazjum ewangelickim, w którym kształcili się i niektórzy ewangelicy polscy. W XVI w. znanym lekarzem i aptekarzem świdnickim był Joachim Achilles (około 1500-1555). W naszym mieście zamieszkiwał dwa razy, od około 1523 do około 1534 r. i w latach 1543-1555. Był tutaj też uwięziony z powodu jakiegoś sporu z władzami miejskimi. Znany jest m.in. z opracowania ordynacji zalecającej postępowanie w czasie wielkiej epidemii jaka panowała we Wrocławiu w latach 1542-1543.
W XVI w. urodził się w Świdnicy Jan Jungę, który będąc rachmistrzem w Lubece w r. 1577 obmyślił metodę wykrywania wartości pierwiastków równań wyższych rzędów.
Świdnica była miejscem urodzenia i nauki szkolnej Mikołaja Thomasa (1577-1637), pastora w Zgorzelcu, który jeszcze jako student w 1597 r. napisał "Pieśń pochwalną o mieście Świdnicy", łaciński poemat wychwalający nasze miasto. Z przekładu niemieckiego przetłumaczył go w 1996 r. na język polski początkujący historyk świdnicki Sobiesław Nowotny, a wydało Muzeum Dawnego Kupiectwa w Świdnicy.
Pod koniec XVI w. tworzył m.in. w Heidelbergu pochodzący ze Świdnicy rzeźbiarz Maciej Krauss.
Jeszcze w XVI w. spotykamy w Świdnicy na wysokich stanowiskach byłych studentów uniwersytetu krakowskiego. Jednym z nich był ksiądz Stanisław Ber(n)walt, zmarły w r. 1508 proboszcz świdnicki, potomek tutejszej rodziny patrycjuszowskiej. Za jego rządów nabyto istniejący do dziś na tzw. "Chórze Mieszczan" w kościele pw. świętych Stanisława i Wacława ołtarz Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny.
W Krakowie studiował także pochodzący ze Świdnicy zmarły w r. 1526 w Czechach lekarz Sebastian Thommendorf oraz gwardian tutejszego klasztoru Franciszkanów, świdniczanin Michał Hillebrand, doktor teologii i autor pism przeciw reformacji.
Na uniwersytecie krakowskim, a potem w Wittenberdze i Bolonii, studiował syn świdnickiego burmistrza Daniel Scheps (1534-1609), który został lekarzem miejskim i prowadził kronikę będącą źródłem wiedzy o dziejach naszego miasta.
Uczniem świdnickiej szkoły był Henryk von Poser (1599-1661), który w latach 1621-1624 odbyli opisał podróż do Persji i Indii.
Ze Świdnicą związany jest ściśle przebywający tu od pierwszego roku życia syn pastora ewangelickiego Daniel Czepko (1605-1660). Matka jego była pochodzenia polskiego. Po studiach medycznych i prawniczych, osiadł w r. 1636 w Świdnicy. Później został radcą cesarskim w Wołowie i uzyskał szlachectwo z przydomkiem "von Reigersfeld". Został pochowany przy Kościele Pokoju w uznaniu zasług położonych przy jego budowie. Znany jest jako poeta niemiecki okresu wczesnego oświecenia.
W początkach XVII w. lekarzem miejskim w Świdnicy był dr Henryk Kunic, który w młodości wraz ze słynnym astronomem duńskim Tycho de Brahe przeprowadzał obserwacje ciał niebieskich w Uraniborgu w Danii. W Świdnicy nabył dom w Rynku zwany dziś "Domem pod złotym chłopkiem" (dziś Rynek 8). Zwalczał zarazę nawiedzającą Świdnicę podczas wojny trzydziestoletniej przy pomocy nowych lekarstw, co opisał w uczonej rozprawie. W 1626 r. przez dwa dni mieszkał w jego domu wódz w wojnie trzydziestoletniej Wallenstein, który także interesował się astronomią i astrologią. Później Kunic opuścił wyniszczone wojną miasto i zmarł w r. 1629 w Legnicy.
W tym czasie lekarzem w Świdnicy był także Eliasz Kraetschmair, również astronom i astrolog, autor wydanych we Wrocławiu prac z tych dziedzin. Otrzymał za nie od cesarza nobilitację oraz szlacheckie nazwisko "von Loewen". Był jednym z nauczycieli wybitnie uzdolnionej córki doktora Kunica, urodzonej około r. 1604 Marii Kunic (Cunitii), a później został jej drugim mężem.
Maria zdobyła znajomość języków obcych: polskiego, francuskiego, włoskiego, łacińskiego, greckiego i hebrajskiego. Wzorem ojca przeprowadzała obserwacje astronomiczne i uczyła się także astronomii, matematyki, a nawet muzyki i malarstwa. Ze Świdnicy przeniosła się do Byczyny, a potem do klasztoru Cysterek w Łubnicach koło Ołoboku (dawny powiat Ostrów Wielkopolski). Tu przyjęła ją wraz z mężem gościnnie ksieni Zofia Łubieńska i umożliwiła pracę naukową. Maria dokonała pieczołowicie przeliczenia, uproszczenia i uzupełnienia tzw. tablic rudolfińskich, ugruntowując teorię kopernikańską. Wydała je w r. 1650 drukiem w Oleśnicy pt. "Urania propitia...". Prowadziła też korespondencję z wybitnym astronomem Janem Heweliuszem i z dworem królowej polskiej Ludwiki Marii Gonzagi. Zmarła w Byczynie w 1664 r. i uważana jest za jedną z pierwszych emancypowanych kobiet-uczonych XVII w. Jej twórczość jest dziś przedmiotem badań naukowców zachodnioniemieckich.
Pastor Kościoła Pokoju, diakon Fryderyk Scholz (1602-1658), opisał w "Ilias malorum Suidnicensium" cierpienia i nędzę naszego miasta podczas oblężenia w 1633 r. w czasie wojny trzydziestoletniej.
Nadwornym lekarzem królewicza polskiego Jakuba Sobieskiego był dr Zygmunt Hahn (1664-1742), syn pastora Kościoła Pokoju. Jako pionier wodolecznictwa propagował kurację wodną i miał bardzo wielu pacjentów. Mieszkał w Rynku w domu oznaczonym dziś nr. 27.
W Świdnicy działał też syn powyższego, dr Jan Zygmunt Hahn (1696-1773). W r. 1738 uporządkował i opisał on system leczniczy ojca. Propagując picie wody, przyczynił się do spadku popytu na świdnickie piwo, co miał mu za złe cech karczmarzy. Z napisanego przez Jana Zygmunta Hahna dzieła o wodolecznictwie korzystał później propagator wodolecznictwa słynny ksiądz Sebastian Kneipp.
W Kościele Pokoju działał na początku XVIII w. pastor Benjamin Schmolck (1672-1737). Był autorem około 1000 wierszy i pieśni religijnych, z których wiele jest do dziś śpiewanych w kościołach ewangelickich Niemiec, a nawet Polski, bo zostały przełożone na nasz język. W jego bibliotece było około 6 tysięcy książek.
Wtedy uczniem świdnickiego liceum ewangelickiego był poeta Jan Krystian Guenther (1695-1723). Urodził się w Strzegomiu, w latach 1710-1715 uczył się w Świdnicy, a jego przeżycia związane z pobytem w naszym mieście odzwierciedlają się w wielu pięknych lirykach, zwłaszcza związanych z miłością do starszej od niego o 6 lat świdniczanki Leonory. Guenther należy do stosunkowo szerzej znanych poetów niemieckich zaliczanych do wybitnych przedstawicieli wczesnego oświecenia.
W czasach współczesnych Schmolckowi i Guentherowi działał w Świdnicy urodzony tu adwokat Jan Bogumił Milich (1678-1726). Miał on księgozbiór składaj ący się z około 4 tysięcy woluminów, który zapisał testamentem bibliotece ewangelickiego gimnazjum w Zgorzelcu. Część księgozbioru zachowała się do dziś i stanowi trzon biblioteki górnołużyckiego towarzystwa naukowego.
Innym znanym bibliofilem świdnickim był pastor Kościoła Pokoju Gotfryd Baltazar Scharff (1676-1744). Posiadał bibliotekę liczącą około 10 tysięcy tomów, którą po jego śmierci sprzedano na aukcji. Redagował pierwsze na Śląsku pismo literackie "Gelehrte Neugkeiten Schlesiens", pisał pieśni i traktaty religijne. W naszym mieście przebywał od 1731 r.
Jednym z pierwszych dziennikarzy niemieckich był urodzony w Świdnicy Ambroży Haude (1690-1748), wydawca tzw. "Spenersche Zeitung" ukazującej się w Berlinie.
Wybitnym rzeźbiarzem działającym w Świdnicy był jezuita Jan Riedel (1654-1736). Po studiach m.in. w Paryżu, od roku 1692 kierował warsztatem snycerskim przy jezuickim wtedy kościele pw. świętych Stanisława i Wacława w naszym mieście. Jego dziełem jest przekształcenie gotyckiego wnętrza kościoła we wnętrze barokowe. Wykonał takie wspaniałe, podziwiane do dziś dzieła jak ołtarz główny, szereg innych ołtarzy, ozdobne ramy obrazów i in. Możemy uważać go za tego, który do śląskiego baroku wprowadził tendencje francuskie.
Drugim obok Riedla rzeźbiarzem związanym ze Świdnicą był Jerzy Leonard Weber (około 1670-1675 - około 1732), który pod koniec XVII w. osiadł w Świdnicy. Jego dziełem jest stojąca na rynku świdnickim studnia z Neptunem i figury św. Jana Nepomucena oraz św. Floriana w narożach ratusza, jak również duże figury patronów naszego miasta stojące w nawie środkowej kościoła pw. świętych Stanisława i Wacława, a także rzeźby na organach tego kościoła, tzw. "Niebiańska Orkiestra".
Weber jest też autorem wystroju figuralnego kaplicy św. Czesława przy kościele Dominikanów we Wrocławiu i wielu innych rzeźb, m.in. pięknej figury wotywnej NMP w Kochanowie koło Krzeszowa.
Przez kilka lat działał w Świdnicy Gotfryd August Hoffmann, który osiadł tu w 1728 r. Wykonał on ambonę i ołtarz w Kościele Pokoju, szereg rzeźb zdobiących taras zamku w Książu i inne dzieła.
Do kompozytorów urodzonych w Świdnicy należy Jan Bogumił Janitsch (1708-1763), muzyk królewskiej orkiestry w Berlinie. Był mistrzem instrumentacji i komponował kwartety.
W Świdnicy urodził się słynny malarz działający w XVIII w. w Tyrolu - Jan Józef Karol Henrici (1737-1823). Ukończył świdnicką szkołę jezuicką i w wieku 18 lat udał się do Pragi i Włoch, a w końcu osiedlił się w Bolzano. Znany jest jako malarz rokoka, a jego obrazy i freski można podziwiać m.in. w muzeum w Innsbrucku oraz w tyrolskich kościołach.
W latach 1723-1725 przy dzisiejszej ul. Franciszkańskiej w Świdnicy obszerny dom cystersów krzeszowskich wybudował świdnicki mistrz kamieniarski i murarski Feliks Antoni Hammerschmied. Został on później nadwornym architektem księcia biskupa wrocławskiego w Nysie, gdzie jego dziełem jest kilka okazałych budowli.
Przy dzisiejszej ul. Grodzkiej w Świdnicy około r. 1758 dom posiadał inny architekt i mistrz murarski Wacław Mattausch, który budował kościół świdnickich Urszulanek przy ul. Kotlarskiej (dziś kościół parafialny pw. św. Józefa).
W 1752 r. urodził się w Świdnicy Jan Wilhelm Krause, architekt znany m.in. jako projektant gmachu uniwersytetu w Dorpacie.
Synem prorektora (w dzisiejszym pojęciu wicedyrektora) ewangelickiego liceum w Świdnicy był Karol Gotard Langhans (1733-1808), także uczeń świdnickiej szkoły. Został słynnym architektem, projektantem klasycystycznych budowli, m.in. pałacu Hatzfeldów we Wrocławiu, kościołów ewangelickich w Wałbrzychu i Dzierżoniowie, pałacu w Pawłowicach (dziś w województwie leszczyńskim) oraz swego największego dzieła - słynnej Bramy Brandenburskiej w Berlinie.
Nie jest prawdą, że w szkołach świdnickich uczył się w połowie XVIII w. późniejszy pruski minister szkolnictwa Karol Abraham von Zedlitz (1731-1793), który w r. 1788 wprowadził w Prusach egzamin maturalny.
W Świdnicy urodził się w 1746 r. kodyfikator prawa pruskiego Karol Bogumił Suarez (właściwie Schwarz), autor "Ogólnego prawa krajowego państw pruskich", które obowiązywało prawie przez cały wiek XVIII.
Świdnica była też miejscem urodzenia Augusta Siegerta (1786-1869), który kształcił się w pracowni słynnego paryskiego malarza, przedstawiciela klasycyzmu we Francji, J.L. Davida. W końcu został profesorem malarstwa i rysunku na Uniwersytecie Wrocławskim i zdobył uznanie jako portrecista i malarz scen historycznych oraz krajobrazów.
Prawdopodobnie także w Świdnicy w rodzinie szewca urodził się Karol von Zeisberg (1789-1863), który został austriackim marszałkiem polnym. Walczył m.in. w 1848 i 1849 r. przy tłumieniu rewolucji w Wiedniu i na Węgrzech.
W naszym mieście przyszedł na świat późniejszy katolicki biskup Trewiru ks. Leopold Pelldram (1812-1867).
Świdniczaninem był też Karol Teodor Luther (1822-1900), astronom, odkrywca 24 planetoid.
Maturę w gimnazjum świdnickim składał Henryk Laube (1806-1884), dramaturg niemiecki, którego utwory grywano często, zwłaszcza w XIX w. Przez 18 lat był dyrektorem słynnego wiedeńskiego "Burgtheater".
W tym samym gimnazjum uczył się Fryderyk Wilhelm Wolff (1809-1864), który po złożeniu tu matury w r. 1829, jako student Uniwersytetu Wrocławskiego za udział w tajnych związkach studenckich został skazany na więzienie. Jako nauczyciel córek wielkiego patrioty polskiego Tytusa Działyńskiego i jego bibliotekarz w Kórniku pod Poznaniem, opracował wydanie "Zbioru praw litewskich 1330-1529". Był potem dziennikarzem i przyjaźnił się z Engelsem i Marksem. Marks w pierwszym tomie swego słynnego "Kapitału" wydrukował dedykację: "Poświęcam Nieodżałowanemu Druhowi, Wiernemu, Mężnemu, Szlachetnemu Bojownikowi Proletariatu Wilhelmowi Wolffowi, urodzonemu w Tarnawie 21 czerwca r. 1809, zmarłemu na wygnaniu w Manchesterze 9 maja r. 1864".
Skazany za udział w powstaniu listopadowym kilka tygodni jako więzień twierdzy świdnickiej spędził w naszym mieście wybitny działacz społeczny w Wielkopolsce, zwolennik pracy organicznej i organizator Towarzystwa Pomocy Naukowej, lekarz dr Karol Marcinkowski (1800-1846).
To trzecie w swoim życiu więzienie zaczął Marcinkowski odsiadywać 1 sierpnia 1837 r. W liście ze Świdnicy datowanym 6 sierpnia 1837 r. pisał m.in.: "Muszę mieszkać w kazamacie, więc utrzymanie mam tańsze. Sześć godzin dozwolonych do wyjścia na miasto. Tej wolności tylko używam na chodzenie do kąpieli, bo co dzień biorę siarczaną na moją ischias, na pójście na obiad i odwiedzenie czasem któregoś z kolegów".
W innym liście z 24 sierpnia donosi: "Od kilku dni więcej mi tu dozwolono wolności. Komendant pozwolił kazamatę zamienić na prywatne pomieszkanie w mieście".
W jednym z listów tak opisuje swoje mieszkanie i nasze miasto: "Wolnego czasu mam dosyć, bo sześć godzin na dzień, resztę w mym pomieszkaniu przepędzam, które bardzo wesołe, bo przy samej ulicy, że z mych okien wszystko, co przejeżdża lub przechodzi, widzę. Choćby mi przez cały dzień wolno było wychodzić, nie miałbym tu żadnej zabawy, bo miasto bardzo ciche i nudne".
Po wybuchu epidemii cholery, magistrat Poznania wymógł urlopowanie wybitnego lekarza i przed 7 października 1837 r. Marcinkowski mógł opuścić na zawsze Świdnicę.
W gimnazjum świdnickim świadectwo dojrzałości uzyskał w r. 1841 hrabia Maurycy Strachwitz (1822-1847), zmarły młodo poeta niemiecki, autor szeroko znanych ballad i poezji patriotycznej.
Kolegą szkolnym Strachwitza był zaprzyjaźniony z nim Karol Weinhold (1823-1901), późniejszy profesor germanistyki na uniwersytetach w Halle, Wrocławiu, Krakowie, Grazu i Kilonii. Opracował on gramatykę dialektów niemieckich oraz badał pochodzenie kolonistów, którzy począwszy od XIII w. zasiedlali Śląsk.
Świdnica jest miejscem urodzenia finansisty Adolfa von Scholza (1833-1924), gorącego zwolennika Bismarcka, w latach 1882-1890 ministra finansów Rzeszy Niemieckiej.
Przeciwnikiem Bismarcka był proboszcz świdnicki ks. Hugon Simon (1865-1897). Znał biegle język polski, a w czasie wojny Austrii i Prus z Danią był kapelanem pułku poznańskiego, w którym służyli Polacy. Wykazał się męstwem w bitwie, za co otrzymał wysokie pruskie odznaczenie. Nie uchroniło go to od uwięzienia w czasie kulturkampfu. Skazany na siedem miesięcy, przebywał w więzieniu w Ząbkowicach Śląskich. Swoje refleksje więzienne opublikował w książce pt. "Mirabilia".
Dzieciństwo, lata szkolne i starość spędził w Świdnicy profesor uniwersytetu, anglista Benon Tschischwitz (1828-1890), tłumacz powieści Waltera Scotta i wydawca dzieł Szekspira.
Uczniem świdnickiego gimnazjum był kompozytor, twórca około 100 pieśni, melodramatów i oper, urodzony w Milikowicach koło Świdnicy Wiktor von Woikowski-Biedau (1866-1935).
Od około 1867 r. działał w Świdnicy dziennikarz, pisarz i poeta tworzący w niemieckim dialekcie śląskim Maks Heinzel (1833-1898).
W latach 1894-1896 nauczycielem tutejszej preparandy (szkoły przygotowującej do nauki w seminarium nauczycielskim) był poczytny powieściopisarz tworzący w duchu neoromantyzmu, ur. w Milikowicach koło Świdnicy Paul Keller (1873-1932). Jego powieści (akcja jednej z nich toczy się na zamku Grodno) wznawiane są do dziś w Niemczech i mają sporo czytelników.
Przez pewien czas przebywał w Świdnicy, jako uczeń tutejszego gimnazjum, urodzony w Zdunach koło Krotoszyna Richard Pfeiffer (1858-1945). Został później asystentem Roberta Kocha i profesorem medycyny w Królewcu i Wrocławiu. Odznaczył się w dziedzinie bakteriologii odkrywając bakterie wywołujące zapalenie dróg oddechowych.
Innym uczonym związanym ze Świdnicą był urodzony tutaj Żyd Albert Neisser (1855-1916), lekarz dermatolog, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego, zasłużony w dziedzinie badań nad chorobami skórnymi i wenerycznymi. Jest on odkrywcą bakterii wywołujących rzeżączkę oraz współtwórcą używanego zasadniczo do dziś tzw. testu Wassermanna służącego do rozpoznawania kiły.
Wybitnymi lekarzami urodzonymi w Świdnicy byli też: Klemens Neisser (1861-1940), twórca nowych pojęć w psychiatrii (m.in. "perseweracja"), Albert Dietrich (1873-1961), profesor medycyny w Tybindze, Berlinie i Kolonii, zwolennik teorii, według której nowotwory są ogólnym schorzeniem organizmu uwarunkowanym wewnętrznymi czynnikami ujawniającymi się w sprzyjających warunkach zewnętrznych oraz Żyd Karl Birnbaum (1878-1950), profesor psychiatrii w Berlinie, zmuszony przez hitlerowców do emigracji do USA.
Ze Świdnicą związanych jest też kilku malarzy niemieckich. Należy do nich urodzony w Świdnicy Eugenius Burkert (1866-1922), absolwent szkoły sztuk pięknych we Wrocławiu, malarz krajobrazowy malujący m.in. motywy śląskie. Do świdnickiego gimnazjum chodził Leonhard Sandrock, który został malarzem głównie motywów związanych z morzem i z przemysłem.
Do gimnazjum w Świdnicy, a później na akademię sztuki w Królewcu uczęszczał portrecista Heinrich Wolf (ur. 1875). Inny zaś uczeń tego gimnazjum, urodzony w Świdnicy Georg Lebrecht (1875-1945) malował szczególnie sceny historyczne, konie i krajobrazy. Działał w Berlinie, gdzie w r. 1945 popełnił samobójstwo.
Absolwentem gimnazjum w naszym mieście był urodzony w Opoczce Bruno Krebs (1867-1929). Podobno opanował w mowie i piśmie około 60 języków obcych, a oprócz tego tylko w mowie - około 40. W początkach XX w. pełnił funkcję tłumacza w poselstwie niemieckim w Pekinie znając wiele trudnych dialektów chińskich.
W Świdnicy urodził się i uczęszczał do gimnazjum Konrad von Studt (1838-1921), w latach 1899-1907 minister oświaty Rzeszy Niemieckiej. Za jego urzędowania wybuchł słynny strajk szkolny zapoczątkowany wydarzeniami we Wrześni. Polscy posłowie krytykowali często Studta w parlamencie niemieckim. Jego politykę oświatową krytykowano też w przemówieniach przeważnie księży wielkopolskich i w prasie polskiej pod zaborem pruskim, co było powodem licznych procesów o działalność antypaństwową.
Przez rok uczył się w świdnickim gimnazjum, a potem często przebywał u rodziców, którzy mieli willę przy dzisiejszej ul. Sikorskiego 19, słynny lotnik niemiecki baron Manfred von Richthofen (1892-1918). Podczas pierwszej wojny światowej zestrzelił 80 samolotów nieprzyjacielskich zanim poległ we Francji.
Do tutejszego gimnazjum uczęszczał też brat Manfreda, baron Lothar von Richthofen (1894-1922), również pilot, który zestrzelił 40 samolotów, a po wojnie zginął śmiercią lotnika i został pochowany na zlikwidowanym dziś cmentarzu garnizonowym znajdującym się w parku w pobliżu dzisiejszego dworca PKS.
Do świdniczan zaliczyć też należy Polaka Józefa Alojzego Gawrycha (1891-1955), dziennikarza i działacza politycznego.
W listopadzie 1918 r. służąc w wojsku w Świdnicy stanął na czele rewolucyjnej Rady Żołnierskiej. Później uczestniczył w powstaniu wielkopolskim i współpracował z Korfantym w akcji plebiscytowej na Górnym Śląsku. Działał też w Stronnictwie Pracy i w Stronnictwie Demokratycznym.
W latach 1916-1922 do gimnazjum świdnickiego dojeżdżał bryczką z Krzyżowej urodzony tam w r. 1907 hrabia Helmut James von Moltke, który w r. 1940 założył tzw. Krąg z Krzyżowej ("Kreisauer Kreis"). Przynależność do tego kręgu, będącego kołem dyskusyjnym pragnącym ułożyć losy Niemiec po klęsce hitleryzmu, doprowadziła do skazania Moltkego na karę śmierci, którą wykonano 23 stycznia 1945 r.
Ofiarą reżimu hitlerowskiego był też hrabia Michael von Matuschka urodzony w Świdnicy w r. 1888. W 1944 r. został stracony za przynależność do kręgu zamachowców na Hitlera.
Do przeciwników hitleryzmu należał też pacyfista Georg Lichey (1886-1939), dziennikarz i wydawca zamieszkały w Świdnicy. Po uwolnieniu z obozu koncentracyjnego, udało mu się emigrować do Włoch, gdzie zmarł w Rzymie na kilka tygodni przed wybuchem drugiej wojny światowej.
Przez pewien czas mieszkał w Świdnicy, najpierw jako porucznik, a później jako generał, baron Walther von Luettwitz (1859-1942). W 1920 r. uczestniczył w tzw. puczu Kappa, prawicowej próbie przewrotu monarchistycznego w Niemczech, która się nie udała.
W okresie między dwoma wojnami światowymi w garnizonie świdnickim służył jako oficer późniejszy generał Bundeswery Reinhard Gehlen (1902-1979), twórca siatki szpiegowskiej znanej jako "Organisation Gehlen".
W czasie poprzedzającym wybuch drugiej wojny światowej komendantem świdnickiego garnizonu był generał Hans-Juergen von Arnim (1889-1969). W 1943 r. w randze generała pułkownika został naczelnym dowódcą niemieckiej armii w Afryce. Wbrew rozkazowi Hitlera, w maju 1943 r. skapitulował i dostał się do niewoli amerykańskiej wraz z 250 tysiącami żołnierzy.
Ze Świdnicą związana jest też rzeźbiarka niemiecka Dorothea von Philipsborn (1894-1971), do r. 1945 zamieszkała w Strzelcach Świdnickich. Jej dziełem jest m.in. rzeźba Wilanda stojąca ongiś jako pomnik na dzisiejszym placu Grunwaldzkim, a obecnie przy ul. Mleczna Droga.
Znanym grafikiem był Bodo Zimmermann (1902-1945), który w Świdnicy spędził kilka lat życia. Jest autorem m.in. drzeworytów ukazujących świdnickie zabytki.
W okresie poprzedzającym drugą wojnę światową znaną postacią świdnicką był Theo Johannes Mann (zm. 1964), założyciel i kierownik miejscowego muzeum regionalnego mieszczącego się przy dzisiejszej ul. Muzealnej. Zajmował się także popularyzacją dziejów miasta oraz działalnością dziennikarską i literacką pisząc m.in. recenzje literackie i filmowe oraz opowiadania, wiersze, dramaty. Był także malarzem i rysownikiem, a kilka jego obrazów do dziś znajduje się w Świdnicy
Wybitnym działaczem katolickim był ksiądz dr Waldemar Otte (1879-1940), wpierw wikariusz w Świdnicy, a od 1921 r. dyrektor działającego tu towarzystwa oświaty ludowej i główny redaktor katolickiej gazety codziennej "Mittelschlesische Zeitung", zlikwidowanej przez hitlerowców w 1935 r.
W opinii świętobliwości zmarła w Świdnicy już po drugiej wojnie światowej Adolfina von Groote (1870-1947), działaczka charytatywna, kierowniczka związku "Caritas", która prawie przez pół wieku opiekowała się potrzebującymi. M.in. w czasie wojny wyjednała zwolnienie od ciężkich robót pewnemu księdzu polskiemu. Z narażeniem wolności zajmowała się robotnikami przymusowymi i jeńcami wojennymi przebywającymi w Świdnicy.
Politykiem urodzonym w Świdnicy był Ferdinand Friedensburg (1886-1972), działacz będący w niełasce w czasach hitlerowskich, który w latach 1946-1951 sprawował urząd nadburmistrza Berlina Zachodniego. Jest autorem historii Republiki Weimarskiej.
Uczniem świdnickiem preparandy był w latach pierwszej wojny światowej Richard Wolf (1900-1995), pisarz niemiecki i kierownik centrali instytutów Goethego w Monachium.
Do gimnazjum świdnickiego uczęszczał przed wojną Klaus Weniger (1928-1991), poeta niemiecki, który jeszcze podczas pobytu w Polsce, którą opuścił dopiero w r. 1957, został skazany na trzy lata więzienia za napisanie ballady potępiającej Stalina. W RFN opublikował potem m.in. kilka tomików poezji lirycznej, w której wyrażał przeważnie tęsknotę za utraconym krajem lat dziecinnych.
Gimnazjum świdnickie ukończył Wolfgang von Websky (1895-1992), od stycznia do kwietnia 1945 r. komendant wojenny Świdnicy. Zasłynął jako utalentowany artysta malarz. W r. 1996 w naszym Muzeum Dawnego Kupiectwa urządzono wystawę jego obrazów.
Pod koniec drugiej wojny światowej, w 1945 r. dowódcą stacjonującego na świdnickim lotnisku 52. pułku lotniczego był podpułkownik Hermann Graf (1912-1988). Zestrzelił on 212 samolotów nieprzyjacielskich i odznaczony był najwyższym niemieckim orderem wojskowym - Krzyżem Rycerskim z Liśćmi Dębowymi, Mieczami i Brylantami.
Taki sam order posiadał przebywający też wtedy na lotnisku kapitan pilot Erich Hartmann (1922-1993), który zestrzelił aż 352 samoloty, co jest absolutnym rekordem drugiej wojny światowej. Po wojnie służył w wojskach lotniczych NRF.
Po drugiej wojnie światowej w Świdnicy zamieszkał Mieczysław Kozar-Słobódzki (1884-1965), autor muzyki do popularnych pieśni: "Rozkwitały pąki białych róż...", "Maszerują strzelcy, maszerują...", "Bajki", "Wizja szyldwacha" i in. Był tu dyrektorem gimnazjum i liceum ogólnokształcącego, a następnie liceum dla dorosłych. Walczył w Pierwszej Brygadzie Legionów Piłsudskiego i dosłużył się stopnia majora. Przed wojną ubocznie zajmował się też i dziennikarstwem.
Od 1948 r. kierownikiem artystycznym, reżyserem i aktorem Państwowego Teatru w Świdnicy był w latach 1948-1950 Wiktor Biegański (1892-1974), aktor, reżyser teatralny i filmowy, od 1952 r. mieszkający w Warszawie.
Świdnica była też siedzibą artystów malarzy, którzy przybyli tu po zakończeniu wojny. Do nich należał reprezentant "szkoły Matejki" Tadeusz Gadomski (1867-1952), absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Specjalizował się w portrecie dając wnikliwe studia ludzkich charakterów. Kilka jego obrazów posiada tutejsze Muzeum Dawnego Kupiectwa.
W Świdnicy mieszkał też Antoni Brade (1886-1973), artysta malarz o europejskim rozgłosie, wychowanek warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych.
Mieszkał tu również artysta malarz Roman Łysakowski (1899-1992), absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, członek grupy malarskiej kolorystów.
W latach 1946-1948 w Świdnicy mieszkał i uczęszczał do Liceum Pedagogicznego Jerzy Rosołowicz (1928-1982). Został znanym nowoczesnym malarzem, przedstawicielem tzw. "Szkoły Wrocławskiej", a potem "Grupy Wrocławskiej", autorem publikacji z dziedziny teorii sztuki.
Mieszkał tu Tadeusz Starostecki (1910-1968), literat i dziennikarz, działacz społeczny i kulturalny, autor powieści.
Od r. 1942 do 1946 katolickim proboszczem świdnickim był ks. Erich Puzik (1901-1993), później dr honoris causa, prałat i proboszcz prokatedry w Goerlitz. Jedną z jego książek "O sztuce stania się w dzisiejszym świecie świętym" wydano także i w języku polskim.
Następcą ks. Puzika był ks. prałat Stanisław Marchewka (1883-1960). Napisał kilka tomów kazań, które nie zostały dotychczas opublikowane. W "Roczniku Świdnickim 1992" ukazały się wspomnienia ks. Marchewki z lat 1946-1952, m.in. z pobytu w więzieniu w Warszawie.
Wybitnym kaznodzieją świdnickim był ks. prałat Dionizy Baran (1913-1995). Jego kazania opublikowano tylko we fragmentach.
Dziejami Świdnicy zajmowali się historycy, których większość mieszkała na miejscu.
Autorem pierwszej historii naszego miasta był syn burmistrza świdnickiego, adwokat Efrem Ignacy Naso żyjący w połowie XVII w. W r. 1667 pod łacińskim tytułem "Phoenix redivivus ducatuum Svidnicensis et Jauroviensis" ukazał się jego po niemiecku napisany opis dziejów m.in. Świdnicy. Wykorzystał w nim bezkrytycznie wszystko, co opowiadali mu mieszkańcy miasta, skłonni jak i dzisiaj do zmyślania i przeinaczania wydarzeń.
Żałować należy, że Naso znalazł naśladowców np. w tych piszących współcześnie o Świdnicy, którzy szerzyli brednię, że warunkiem budowy Kościoła Pokoju było nieużywanie gwoździ, a kościół mógł stanąć co najmniej w odległości wystrzału armatniego od murów miasta i musiano go zbudować w ciągu jednego roku.
Jedyną dotychczas pełną historię Świdnicy pt. "Geschichte der Stadt Schweidnitz" napisał profesor gimnazjum świdnickiego dr Fryderyk Juliusz Schmidt (1816-1892). Oparta na rzetelnych badaniach archiwalnych, zwłaszcza akt znajdujących się w rozproszonym obecnie archiwum ratuszowym, wydana została w dwóch tomach w latach 1846 i 1848. Schmidt był autorem wielu artykułów o dziejach naszego miasta publikowanych w czasopismach śląskich.
W r. 1869 wydano w Świdnicy "Kurzgefasste populaere Chronik von Schweidnitz" napisaną przez Augusta Helbinga.
Z dorobku Schmidta i także z wyników własnych badań archiwalnych, korzystał autor przystępnych szkiców historycznych zatytułowanych "Bilder aus der Geschichte der Stadt Schweidnitz", jakie ukazały się w Świdnicy w r. 1911 - Heinrich Schubert (1839-1920). Był we Wrocławiu nauczycielem liceum i później mieszkał w Świdnicy, gdzie współpracował z miejscową prasą. Dzieło jego jest dziś szeroko wykorzystywane przez popularyzujących wiedzę historyczną o naszym mieście.
Ważnym źródłem do dziejów lat 1870-1908 jest wydana około r. 1909 "Chronik der Stadt Schweidnitz" napisana przez świdnickiego nauczyciela Wilhelma Schirrmanna (1869-1915). Wykorzystał w niej dane głównie z prasy miejscowej.
W r. 1902 i ponownie w r. 1929 dzieje świdnickiego Kościoła Pokoju i jego zabytki wyczerpująco opisał dyrektor gimnazjum w Świdnicy, profesor dr Julius Ludwig Worthmann (1852-1930).
Dzieje jezuitów świdnickich oraz zabytki kościoła pw. świętych Stanisława i Wacława zostały opisane w pracach księdza dra Hermanna Hoffmanna (1878-1972), naukowca wrocławskiego, autora wielotomowej historii jezuitów śląskich. Praca ks. Hoffmanna, wydana w Świdnicy w r. 1930 źródłowa publikacja "Die Jesuiten in Schweidnitz" oraz dwa przewodniki po kościele z r. 1930 i 1940, odznaczają się wielką dokładnością.
Krótki, wydany w r. 1935 zarys dziejów Świdnicy "Die alte Fuerstentumshauptstadt Schweidnitz" napisał profesor dr Gustav Schoeneich z Wrocławia.
W latach 1935-1939 jako wkładki do miejscowej gazety "Taegliche Rundschau fuer Mittelschlesien" ukazywały się artykuły na wybrane tematy z dziejów Świdnicy. Wkładki miały tytuł "Bilder aus der Geschichte der Stadt Schweidnitz". Autorami byli przeważnie świdniczanie, m.in. T. J. Mann.
Hitlerowcy usunęli ze stanowiska dyrektora gimnazjum świdnickiego dra Paula Gantzera (1872-1951), który potem pracując w archiwum miejskim wydał wraz z Theodorem Goerlitzem "Rechtsdenkmaeler der Stadt Schweidnitz" - źródła do dziejów prawa obowiązującego w średniowiecznej Świdnicy.
Pierwszy polski naukowo opracowany zarys dziejów Świdnicy opublikował w r. 1957 w "Studiach z historii budowy miast polskich" prof. dr Władysław Dziewulski (1904-1981) z Opola. Zarys ten wyróżnia się obiektywizmem, co w ówczesnej historiografii polskiej należało do rzadkości.
Już po śmierci T.J. Manna, w 1985 r. wydano w Reutlingen w RFN jego książkę pod tytułem "Geschichte der Stadt Schweidnitz", będącą często dosłownymi wypisami z "Bilder" Schuberta albo innych dzieł. Uzupełniona została ona zarysem dziejów miasta po r. 1911, który jest najwartościowszą częścią publikacji.
Najnowszym opracowaniem dziejów Świdnicy jest bogato ilustrowany zbiór artykułów wydany jako katalog wystawy "Schweidnitz im Wandel der Zeiten". Ukazał się w Wuerzburgu w r. 1990. Autorami wielu artykułów są rodowici świdniczanie, m.in. Horst Adler i Klaus Goldmann (obaj urodzeni w 1928 r.).
Przystępnie i skrótowo zaznajamia z dziejami Świdnicy pomyślana jako przewodnik po mieście, zawierająca reprodukcje starych kartek pocztowych książka Horsta Adlera "Schweidnitz in alten Ansichten". Ukazała się w Holandii w Zaltbommel w r. 1990, 1991 i 1993 (trzy wydania).
Wielkie zasługi dla poznania dziejów naszego miasta położył w czasach najnowszych dr Leonhard Radler (1906-1991), przed drugą wojną światową mieszkaniec Świdnicy. Doktoryzował się na podstawie pracy o tutejszych wydarzeniach r. 1848. Jest autorem wielu publikowanych zwłaszcza po wojnie w Niemczech Zachodnich artykułów i rozpraw traktujących o dziejach Świdnicy i ziemi świdnickiej.
Dziś najlepszym znawcą dziejów Świdnicy jest emerytowany dyrektor gimnazjum w Ratyzbonie Horst Adler. Napisał szereg prac o dziejach naszego miasta, publikowanych także i w języku polskim. Zgromadził największy w Niemczech zbiór monet, medali, dokumentów, książek i czasopism o tematyce świdnickiej znany naukowcom jako "Sammlung Adler". Zbiory swe w 1994 r. przekazał miastu Goerlitz, gdzie część z nich eksponowana jest na stałej wystawie.

Edmund Nawrocki
rozdział z książki "Z dziejów Świdnicy"

24 października 2014 - Arety, Marty, Marcina