Apteka pod "Bykami"

  Wśród części mieszkańców Świdnicy jest rozpowszechniona opinia, że najstarszym budynkiem w mieście jest dom przy ulicy Długiej 45. Mieści się w nim obecnie apteka "Pod Bykami".

Należy jednak zaznaczyć, że niemożliwe jest stwierdzenie, który budynek wybudowano jako pierwszy w Świdnicy i z pewnością nigdy się tego nie dowiemy. Możemy jedynie mówić u grupie domów najstarszych. Niewątpliwie należą do nich niektóre kamienice na Rynku, przy ul. K. Pułaskiego czy też ul. Długiej.

Do najciekawszych pod wieloma względami należy wspomniany już dom przy ul. Długiej 45. Przed drugą wojną światową nosił on nazwę "Grundhof". Słowa tego nie można jednoznacznie i precyzyjnie przetłumaczyć na język polski. W dowolnym tłumaczeniu może ono oznaczać pramiejsce.
Według tradycji przed wiekami znajdowała się w tym miejscu leśniczówka. W okolicach Świdnicy było wtedy wiele lasów, a w nich dużo dzikich zwierząt.
Leśniczówka stała się następnie schroniskiem dla pielgrzymów. W późniejszym okresie, jeszcze w średniowieczu, wybudowano tutaj dom, w którym mieści się obecnie apteka. Na jego szczytowej ścianie znajdował się napis informujący o historii tego miejsca.
Brzmiał on następująco:
Słusznie dwór stojący w tym miejscu
nazwany został dworem pramiejscowym
już w owej chwili
gdy łucznicy z psami
polowali na dziki
bo na tym terenie
powstały zaczątki Świdnicy

Z legendy tej wynikło w końcu przekonanie, że budynek ten jest najstarszy w mieście.
Z opisywanym domem jest związanych kilka ciekawych przekazów.
Warto je przybliżyć. Według jednego z nich w czasach kontrreformacji w domu tym mieszkał złotnik Siegert. Był on przychylny protestantom i umożliwiał im, poprzez podziemne przejście znajdującego się w podziemiach domu, wydostawanie się poza obręb murów miejskich w celu udania się na nabożeństwa ewangelickie poza miastem. Wiadomo, że w 1630 r., w okresie wojny trzydziestoletniej, Rada Miejska zabroniła mieszczanom uczęszczania na nabożeństwa ewangelickie odprawiane w okolicznych wsiach oraz zarządziła, aby dzieci rodzin protestanckich były oddawane do nauki jezuitom.
Tak więc przytoczone podanie może być prawdziwe. Pozostałości opisanego przejścia miały być widoczne leszcze w latach dwudziestych XX wieku. Omawiany budynek znajdował się bardzo blisko Bramy Dolnej, tak więc podziemny korytarz nie musiał być długi.
Po zakończeniu wojny trzydziestoletniej (1648 r.) we wnęce ściany szczytowej budynku, na wysokości trzeciego piętra, umieszczono obraz przedstawiający postać z palmą w prawej ręce i herbem Świdnicy w lewej ręce.
Pod postacią znajdował się napis:
O Panie, obdarz nas łaskawie umiłowanym czasem pokoju!

Obraz ten znajdował się tam jeszcze pod koniec lat sześćdziesiątych XX w. i niestety zaginął.
Opisywany budynek posiada ciekawy zewnętrzny wystrój plastyczny.

Jednym z jego elementów są sylwetki byków umieszczone na wysokości pierwszego piętra domu, po obu jego stronach. Pochodzą one zapewne z czasów, kiedy w budynku tym funkcjonował sklep mięsny.
Od 6 maja 1882 r. aż do dziś w opisywanym budynku znajduje się apteka.
W chwili powstania została trzecią w mieście i nadano jej nazwę "Grunhof Apotheke". Było to nawiązanie do tradycji tego miejsca.

Wiesław Rośkowicz

26 marca 2017 - Dory, Olgi, Teodora