Wygnanie ladacznic ze Świdnicy

Na początku 1807 roku wojska napoleońskie zdobyły Świdnicę.
Wraz z ich przybyciem napłynęło do miasta wiele pań zajmujących się najstarszym zawodem świata. Trudniły się one tym bez żadnych przeszkód, jednak ich praca nie pozostawała bez szkody dla zdrowia stacjonujących w Świdnicy żołnierzy armii napoleońskiej. Aby temu zaradzić Aleksander de la Ville (francuski komendant miasta) postanowił doprowadzić do uwięzienia nierządnic i ich przykładnego ukarania.
Późnym wieczorem 1 sierpnia 1808 r. policja miejska, z pomocą wojska, schwytała kilkanaście prostytutek. Aresztowane kobiety umieszczono w więzieniu miejskim przy dzisiejszej ulicy Budowlanej (budynek ten już nie istnieje).
Z polecenia komendanta cztery najbardziej winne, z czternastu aresztowanych kobiet, zostały przez kata "specjalnie potraktowane". Obciął on im włosy na głowie oraz brwi. Ponadto czarną farbą pomalował twarze, ręce oraz karki. Na plecach i piersiach nieszczęsnych kobiet zawieszono tablice z wypisanym nazwiskiem o informacją w języku niemieckim i francuskim o uprawianym przez nie "zawodzie". Tak "przystrojone" prostytutki 2 sierpnia posadzono na nędzne szkapy (odwrotnie do kierunku jazdy) i jako uzdę dano im w ręce koński ogon. Następnie zmuszono je do odbycia przejazdu po ulicach miasta. Towarzyszyło im dziesięć pozostałych pań, które szły parami z tyłu.
Tak zorganizowany pochód przeszedł w obecności tłumów mieszkańców miasta oraz przyjezdnych następującymi ulicami: Budowlaną, Łukową, południowa pierzeją Rynku, Długą, Pułaskiego, północną pierzeją Rynku, Grodzką, Zamkową, Kotlarską i z powrotem Łukową i Budowlaną.
Następnie prostytutki wypędzono z miasta.

Wiesław Rośkowicz
na podstawie książki: H. Schubert, Bilder aus der Geschichte der Stadt Schweidnitz, Schweidnitz 1911

28 czerwca 2017 - Florentyny, Ligii, Leona