Fontanna Z Atlasem

Na świdnickim Rynku, dokładnie w narożniku przy wylocie Kotlarskiej i Łukowej, stoi barokowa fontanna z postacią mitycznego tytana. Atlas dźwiga tu nie całe niebo, jak każe legenda, ale misę z wodą – i właśnie to połączenie mitologii z codzienną funkcją miejskiej studni sprawia, że warto się przy niej zatrzymać.

Świdnica ma cztery zabytkowe fontanny na swoim rynku. Ta z Atlasem należy do najstarszych i powstała w 1716 roku, tuż po wielkim pożarze miasta, który strawił drewniane studnie. Rzeźbiarz Leonard Weber, pochodzący z Frankonii, stworzył wtedy kilka takich obiektów dla świdnickiego rynku – była to jego specjalność. Miał warsztat w mieście, a ślady jego pracy można znaleźć nie tylko tutaj, ale też w Bolesławcu, Henrykowie czy Wrocławiu.

Fontanna Z Atlasem
Rynek 40, 58-100 Świdnica
★ 4.8
Fontanna z Atlasem w Świdnicy to barokowy skarb, który przyciąga wzrok każdego turysty. Zbudowana w 1716 roku, łączy w sobie mitologię z funkcją miejskiej studni. To nie tylko miejsce do odpoczynku, ale także świadek historii miasta i rzemieślniczych tradycji. Odwiedzenie tej fontanny to prawdziwa uczta dla oczu i duszy.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • barokowa architektura
  • mitologiczny motyw Atlasu
  • odrestaurowana w 2018 roku
  • szum wody w letnie dni
  • historia rzemieślniczych cechów

Historia fundacji przez cech karczmarzy

Fontannę ufundował cech świdnickich karczmarzy – to ciekawy szczegół, bo pokazuje, jak w XVIII wieku różne cechy rzemieślnicze dbały o wystrój miasta i rywalizowały ze sobą w fundacjach. Karczmarzom zapewne zależało na tym, żeby ich dar był widoczny i reprezentacyjny, stąd wybór mitologicznego motywu i barokowa forma.

Weber wyrzeźbił całą fontannę z piaskowca i ustawił ją na granitowym stopniu. Basen ma kształt kwadratu z półkolistymi wypustkami na środku każdego boku – typowa dla baroku gra formą, która przełamuje surową geometrię. Pośrodku basenu wyrasta kwadratowa kolumna, a na niej stoi sam Atlas.

Mitologiczny Atlas w barokowej odsłonie

W greckiej mitologii Atlas był jednym z tytanów, którzy przegrali walkę z bogami olimpijskimi. Zeus skazał go na dźwiganie sklepienia niebieskiego – wieczna kara za bunt. Świdnicki Atlas ma jednak lżej – dźwiga tylko część kuli ziemskiej, do której przymocowana jest misa z otworami. Przez te otwory tryska woda, więc cała konstrukcja łączy funkcję użytkową z dekoracyjną.

Atlas ze Świdnicy został przedstawiony w kontrapoście – całe ciężar ciała spoczywa na jednej nodze. To typowy chwyt barokowy, który dodaje rzeźbie dynamiki i sprawia, że postać wygląda na żywą, jakby naprawdę dźwigała ciężar.

Rzeźba nie jest wielka, ale dobrze widoczna z każdego punktu rynku. Piaskowiec, z którego ją wykuto, miał swoje lata – kamień naturalnie się wietrzał, ciemniał, pokrywał nalotem. Dlatego fontanna przechodziła restauracje.

Restauracje i współczesny wygląd

Pierwszy raz rzeźbę odnowiono w 1932 roku, gdy kamień wymagał już poważniejszej konserwacji. Drugi raz Atlas został oczyszczony w 2018 roku – wtedy wymieniono również instalację wodną, udrożniono tryskacze i zadbano o to, żeby fontanna znów mogła działać. Prace były częścią większego projektu „Szlak Kamienia”, realizowanego wspólnie z partnerami z Czech i Polski. Dzięki temu wszystkie cztery fontanny na świdnickim rynku odzyskały blask.

Dziś fontanna z Atlasem wygląda znacznie lepiej niż przed renowacją. Piaskowiec odzyskał jasny odcień, detale rzeźby są czytelne, woda rzeczywiście tryska z misy. Latem, gdy fontanny są włączone, można usłyszeć szum wody – to miły akcent w miejskim zgiełku.

Co jeszcze warto zobaczyć na świdnickim Rynku

Fontanna z Atlasem to tylko jeden z czterech takich obiektów na rynku. Obok niej stoi jeszcze fontanna z Neptunem – również dzieło Leonarda Webera, wykonane w 1732 roku. Są też dwie fontanny zwane „Dużym Talerzem” i „Małym Talerzem” – te mają prostszą formę, ale też swoją historię. Razem tworzą spójny zespół barokowych fontann, który nadaje rynkowi charakteru.

Tuż obok fontanny z Atlasem stoi figura świętego Jana Nepomucena – to kolejny element barokowego wystroju rynku. Warto poświęcić chwilę, żeby obejść rynek dookoła i zobaczyć wszystkie te detale. Świdnica ma jeden z lepiej zachowanych zespołów staromiejskich na Dolnym Śląsku, a fontanny są jego istotną częścią.

Dla kogo to miejsce

Fontanna z Atlasem nie jest atrakcją, przy której spędza się godziny – to raczej punkt na trasie spaceru po Świdnicy. Warto jednak wiedzieć, na co patrzeć, bo bez kontekstu można przejść obok i nie zwrócić uwagi. Dla osób zainteresowanych barokiem, historią sztuki czy po prostu starymi miastami to ciekawy przykład XVIII-wiecznej rzeźby plenerowej.

Dzieci pewnie bardziej zainteresują się tryskającą wodą niż mitologią, ale to też w porządku – fontanna jest częścią codziennego życia rynku, nie muzealnym eksponatem za szybą. Można usiąść na ławce obok, zjeść lody, odpocząć. To miejsce dla wszystkich, którzy lubią spacery po starych miastach i zwracają uwagę na detale.

Informacje praktyczne – jak dotrzeć i ile czasu poświęcić

Fontanna znajduje się na Rynku w Świdnicy, u wylotu ulic Kotlarskiej i Łukowej – to północno-zachodni narożnik placu. Świdnica leży około 50 km na południe od Wrocławia, dojazd autem trwa mniej więcej godzinę drogą krajową nr 35. Można też dojechać pociągiem – ze Wrocławia kursują regularne połączenia, podróż trwa około godziny. Z dworca kolejowego do rynku jest raptem kilka minut spacerem.

Fontanna jest dostępna bezpłatnie przez całą dobę – to obiekt w przestrzeni publicznej, więc nie ma godzin otwarcia ani biletów. Latem fontanny na rynku są włączone i działają, zimą woda jest wyłączana. Najlepiej odwiedzić to miejsce od wiosny do jesieni, gdy można zobaczyć fontannę w pełnej krasie.

Na samą fontannę wystarczy kilka minut – wystarczy podejść, obejrzeć rzeźbę z kilku stron, przeczytać tabliczkę informacyjną. Ale warto połączyć to z wizytą w innych miejscach Świdnicy. Niedaleko stoi Kościół Pokoju – wpisany na listę UNESCO, drewniany barokowy kościół, który naprawdę robi wrażenie. Jest też ratusz, kamienice, inne fontanny. Razem można zaplanować spacer na dwie-trzy godziny.

Parking znajdziesz na obrzeżach rynku lub w pobliskich uliczkach – w centrum Świdnicy obowiązuje strefa płatnego parkowania, koszt to kilka złotych za godzinę. Rynek jest płaski, łatwo dostępny dla wózków dziecięcych i osób z ograniczoną mobilnością.

Leonard Weber, twórca fontanny, był synem Jana Baltazara Webera, rzeźbiarza księcia von Schwartzenbega. Do Świdnicy przybył najprawdopodobniej pod koniec XVII wieku – pierwsza oficjalna wzmianka o nim pochodzi z 24 listopada 1698 roku, gdy poślubił w świdnickiej katedrze piętnastoletnią Marię Magdalenę, córkę sędziego.

Jeśli planujesz wizytę w Świdnicy, fontanna z Atlasem to dobry punkt orientacyjny na rynku i miły dodatek do zwiedzania. Nie jest to główna atrakcja miasta, ale wpisuje się w klimat starego śląskiego miasta z barokowym dziedzictwem. Warto zatrzymać się na chwilę i docenić pracę rzemieślnika sprzed trzech wieków.