Mauzoleum Hochbergów Wałbrzych

Kilkaset metrów od zamku Książ, na Topolowej Górce otoczonej lipowymi alejami, stoi budowla, która pierwotnie służyła do odpoczynku i podziwiania widoków. Dziś to miejsce pamięci o rodzie Hochbergów – rodzinie, która przez wieki kształtowała oblicze Wałbrzycha i okolic. Mauzoleum wygląda na pierwszy rzut oka jak niewielka kaplica, ale to co kryje się pod ziemią – wykuta w skale krypta – sprawia, że wizyta tutaj to coś więcej niż zwykły spacer po parku.

Nie każdy wie, że budynek nie powstał od razu jako grobowiec. W XVIII wieku był to pawilon letni, miejsce gdzie można było usiąść w cieniu i popatrzeć na okoliczne lasy. Dopiero w 1883 roku, gdy wykuto w skale obszerną kryptę, przekształcono go w rodzinne mauzoleum. Pierwszy pochówek odbył się w 1907 roku – spoczął tam książę Jan Henryk XI.

Mauzoleum Hochbergów Wałbrzych
58-316 Wałbrzych
★ 4.3
Mauzoleum Hochbergów na Topolowej Górce to niezwykłe miejsce, które łączy w sobie historię, architekturę i malownicze widoki. Otoczone lipowymi alejami, stanowi nie tylko pamiątkę po arystokratycznej rodzinie, ale także wyjątkowy punkt widokowy. Warto tu przyjechać, by odkryć tajemnice krypty oraz podziwiać freski i unikalny krajobraz.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • niesamowite freski autorstwa Feliksa Antoniego Schefflera
  • tajemnicza podziemna krypta z sarkofagami
  • piękny ogród z alejami lipowymi
  • historia rodziny Hochbergów
  • malownicze widoki na zamek Książ

Architektura i wnętrze mauzoleum

Budowla zbudowana na pięciobocznym planie przyciąga wzrok bogatym wystrojem. Wewnątrz czekają freski autorstwa Feliksa Antoniego Schefflera, przedstawiające zamek Książ z czterech stron świata oraz sceny rodzajowe. Ściany zdobi stiukowa dekoracja, która przetrwała lata zaniedbania i wojenne zniszczenia.

Mauzoleum otacza centralny ogród z alejami lipowymi rozchodzącymi się promieniście – układ przypominający gwiazdę. To przemyślana kompozycja krajobrazowa, typowa dla osiemnastowiecznych założeń parkowych. Spacer tymi alejami, zwłaszcza gdy lipy kwitną, ma w sobie coś z podróży w czasie.

Krypta i jej tajemnice

Po zejściu do podziemnej krypty można zobaczyć cztery sarkofagi. Spoczywają w nich – a raczej spoczywali – członkowie rodziny Hochbergów: książę Jan Henryk XI, jego żony Maria von Kleist i Matylda, a także pierworodna córka księżnej Daisy, która przyszła na świat w lutym 1893 roku i zmarła dwa tygodnie później, nie otrzymując nawet imienia. Znalazła się tam również urna z prochami Fritza von Hochberga, ulubionego szwagra słynnej Daisy.

Ostatnią osobą pochowaną w mauzoleum była sama księżna Daisy – Maria Teresa Oliwia Hochberg von Pless. Pogrzeb odbył się 3 lipca 1943 roku, w zupełnie innej atmosferze niż wcześniejsze uroczystości. Wojna zmieniała wszystko, nawet sposób żegnania arystokracji.

Gdy w maju 1945 roku do Książa wkroczyła Armia Czerwona, żołnierze splądrowali mauzoleum. Jesienią tego samego roku dawni pracownicy książęcy w tajemnicy wynieśli szczątki i ukryli je w grobowcu kupca Scholza na cmentarzu ewangelickim w dzielnicy Szczawienko. Do dziś nie ustalono dokładnej lokalizacji wszystkich szczątków. Sarkofagi w krypcie są puste, ale ich obecność wciąż robi wrażenie.

Historia budowli i jej transformacja

Początki sięgają około 1700 roku, kiedy powstał drewniany pawilon lub dom letni. Służył jako belweder – punkt widokowy, z którego można było podziwiać okolicę. Miejsce to wybrano nieprzypadkowo: Topolowa Górka oferowała doskonałą perspektywę na zamek i okoliczne lasy.

Przekształcenie w mauzoleum nastąpiło pod koniec XIX wieku. Wykucie krypty w skale było sporym przedsięwzięciem inżynieryjnym jak na tamte czasy. Budowla zaczęła pełnić nową funkcję – stała się miejscem wiecznego spoczynku dla właścicieli Wałbrzycha i całego okolicznego majątku.

Po 1945 roku mauzoleum niszczało przez dziesięciolecia. Zamknięte na głucho, odwiedzane tylko przez szabrowników, powoli popadało w ruinę. Dopiero wpis do rejestru zabytków w 1987 roku dał nadzieję na uratowanie obiektu.

Renowacja i otwarcie dla zwiedzających

Pierwszy etap rewitalizacji zakończono w październiku 2014 roku. Odnowiono dach, elewację, okna i drzwi oraz środkową część budynku. Prace sfinansowano ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego oraz gminy Wałbrzych. W uroczystościach otwarcia brał udział książę Bolko Hochberg von Pless.

Ostatni etap – remont krypty grobowej – kosztował blisko 70 tysięcy złotych. Od tego momentu zwiedzający mogą zejść do podziemi i zobaczyć sarkofagi, które mimo pustki wciąż opowiadają historię rodu.

Dla kogo to miejsce

Mauzoleum zainteresuje przede wszystkim miłośników historii i architektury sakralnej. To nie jest atrakcja dla małych dzieci – cisza, półmrok krypty i temat śmierci mogą być dla nich zbyt ciężkie. Natomiast nastolatki i dorośli, którzy fascynują się losami arystokracji czy tajemnicami II wojny światowej, znajdą tu wiele do przemyślenia.

Warto połączyć wizytę z wizytą na zamku Książ – obiekty tworzą wspólną opowieść o rodzinie Hochbergów. Mauzoleum leży na trasie turystycznej śladami księżnej Daisy, więc można je zwiedzić w ramach dłuższego spaceru po Książańskim Parku Krajobrazowym. W okolicy znajduje się też punkt widokowy Grób Olbrzyma i brama Lubiechowska ze Sfinksami.

Informacje praktyczne – dojazd, godziny, bilety

Mauzoleum znajduje się przy ulicy Piastów Śląskich w dzielnicy Książ, na południowy wschód od zamku, przy południowej bramie parku. Dojazd samochodem nie stanowi problemu – można zaparkować w okolicy zamku Książ i przejść się pieszo alejkami parkowymi. Spacer zajmuje około 10-15 minut.

Obiekt jest zarządzany przez spółkę Zamek Książ, więc informacje o godzinach otwarcia i cenach biletów najlepiej sprawdzić na stronie www.ksiaz.walbrzych.pl lub zadzwonić bezpośrednio. Zwiedzanie krypty odbywa się zazwyczaj w ramach oprowadzania przewodnika lub w określonych godzinach – warto to wcześniej ustalić.

Na zwiedzanie samego mauzoleum wystarczy około 20-30 minut, ale jeśli doda się spacer alejami i chwilę na kontemplację w ogrodzie, można spokojnie zaplanować godzinę. Połączenie z wizytą na zamku Książ to już kilka godzin, ale naprawdę warto – historia tego miejsca staje się wtedy pełniejsza.

Mauzoleum leży na trasie turystycznej śladami księżnej Daisy von Pless – jednej z najbardziej fascynujących postaci związanych z Wałbrzychem. Brytyjka, która poślubiła niemieckiego arystokratę i stała się ikoną epoki, dziś przyciąga turystów równie mocno jak za życia przyciągała uwagę towarzystwa.

Jeśli ktoś planuje wycieczkę do Wałbrzycha i zamku Książ, pominięcie mauzoleum byłoby stratą. To miejsce, które pokazuje inną stronę arystokratycznego życia – nie balów i przepychu, ale pamięci, przemijania i dramatycznych wyborów w obliczu wojny. Puste sarkofagi w krypcie mówią czasem więcej niż pełne.