Ścieżka Hochbergów Wałbrzych
Ścieżka Hochbergów to historyczny szlak spacerowy, który opasuje Zamek Książ i prowadzi przez jeden z najbardziej malowniczych zakątków Gór Wałbrzyskich – przełom rzeki Pełcznicy. To miejsce, gdzie historia spotyka się z dziką przyrodą, a widoki zapierają dech w piersiach. Trasa powstała z inicjatywy rodziny Hochbergów, wielowiekowych właścicieli zamku, którzy stworzyli ją jako prywatną ścieżkę spacerową po swoich posiadłościach.
- zapierające dech w piersiach widoki
- unikalne formacje skalne
- drewniane kładki nad przepaścią
- bogactwo fauny i flory
- historia rodziny Hochbergów
Spacer przez wąwóz – czego się spodziewać
Ścieżka ma niewiele ponad 4,5 kilometra i tworzy pętlę wokół zamku. Na mapach widnieje czas przejścia około 1,5-2 godzin, ale w praktyce warto zarezerwować sobie minimum 3 godziny. Nie chodzi tylko o dystans – po drodze czeka tyle widoków i ciekawych miejsc, że szkoda by było przebiec przez nie w pośpiechu.
Trasa prowadzi dnem wąwozu, tuż przy nurcie Pełcznicy. Miejscami wspina się stromymi podejściami, by zaraz potem zejść w dół pomiędzy skalne formacje. Są fragmenty, gdzie ścieżka zwęża się tak bardzo, że trzeba przytrzymać się zamocowanej w skale poręczy i iść praktycznie przy samej ścianie. Z drugiej strony – urwisko i rzeka kilkanaście metrów niżej.
To właśnie te odcinki robią największe wrażenie. Drewniane kładki i platformy, przerzucone nad przepaścią, dają poczucie prawdziwej górskiej przygody. Nic dziwnego, że leśnicy podkreślają – to nie jest zwykły park miejski. Potrzebne są porządne buty trekkingowe i odpowiednie ubranie.
Historia ścieżki i rodziny Hochbergów
Hochbergowie władali tymi terenami przez wieki, a Zamek Książ był ich główną siedzibą. Ścieżka spacerowa wokół zamku to jeden z elementów zagospodarowania posiadłości – miejsce, gdzie właściciele i ich goście mogli podziwiać uroki wąwozu bez konieczności schodzenia trudnymi, dzikimi zboczami.
Dziś szlak jest częścią Rezerwatu Przyrody Przełomy pod Książem i znajduje się pod opieką Nadleśnictwa Wałbrzych. W lutym 2026 roku zakończono gruntowną odbudowę ścieżki, która kosztowała 150 tysięcy złotych. Wymieniono uszkodzone drewniane mosty, uzupełniono ubytki w platformach i zabezpieczono odcinki zagrożone osuwiskami.
W rezerwacie rośnie około 130 cisów, z których każdy ma obwód pnia od 80 do 130 centymetrów. Najstarszy z nich to Cis Bolko – monumentalne drzewo mające od 400 do 600 lat, które stoi przy jednym z odcinków ścieżki.
Przełom Pełcznicy i rezerwat przyrody
Wąwóz, przez który wiedzie ścieżka, to efekt tysiącleci pracy rzeki. Pełcznica wyżłobiła sobie drogę w skałach, tworząc malowniczy przełom z wysokimi ścianami porośniętymi roślinnością. W wielu miejscach skały wychodzą wprost z wody, tworząc dramatyczne formacje.
Rezerwat chroni nie tylko same cisy, ale cały ekosystem wąwozu. Rosną tu rzadkie gatunki roślin, a na stromych zboczach można spotkać muflony, jelenie czy sarny. Ścieżka została tak poprowadzona, żeby minimalizować wpływ turystów na przyrodę, stąd drewniane platformy w najtrudniejszych fragmentach.
Ruiny Starego Książa i inne atrakcje po drodze
Jednym z najciekawszych punktów na trasie są ruiny Starego Książa – pierwotnego zamku, który stał tu przed budową obecnej rezydencji. Z tego miejsca roztacza się widok na cały wąwóz i okolicę. Jest tu niewielki taras widokowy, idealny na krótki odpoczynek i zrobienie zdjęć.
Dalej szlak prowadzi w kierunku Stawu Łabędziego – niewielkiego zbiornika wodnego ukrytego w lesie. Fragment trasy przechodzi także obok Cisu Bolko, największego i najstarszego drzewa w rezerwacie. Warto się przy nim zatrzymać – to żywy pomnik przyrody, który rósł tu już wtedy, gdy Hochbergowie dopiero zaczynali budować swoją potęgę.
Cała ścieżka jest dobrze oznakowana – idzie nią zielony szlak turystyczny, a w niektórych miejscach także żółty. W newralgicznych punktach stoją tablice informacyjne z opisem przyrody i historii okolicy.
Dla kogo jest ta trasa
Ścieżka Hochbergów nie jest spacerkiem dla każdego. Wymaga podstawowej sprawności fizycznej i braku lęku wysokości. Są tu strome podejścia, luźne kamienie, wystające korzenie i fragmenty, gdzie po jednej stronie jest skalny mur, a po drugiej przepaść.
Z dziećmi można się wybrać, ale muszą być starsze i pewnie stąpające. Trzeba je trzymać za rękę w trudniejszych odcinkach i uważnie pilnować. To zdecydowanie nie jest miejsce dla wózków dziecięcych czy osób o ograniczonej mobilności.
Najlepiej sprawdzą się tu miłośnicy górskich wędrówek, którzy szukają czegoś więcej niż utwardzone ścieżki w parku. Trasa daje prawdziwe górskie emocje, mimo że nie wymaga zdobywania wielkich szczytów. Świetnie sprawdzi się jako uzupełnienie zwiedzania Zamku Książ – po obejrzeniu komnat i tarasów, zejście do wąwozu pokazuje zupełnie inną twarz tego miejsca.
Praktyczne informacje – jak dojechać i ile to kosztuje
Najwygodniej dojechać do Zamku Książ samochodem. Zamek znajduje się między Wałbrzychem a Świebodzicami, dobrze oznakowany z głównych dróg. Przy zamku jest kilka parkingów – te najbliżej bramy są niewielkie i szybko się zapełniają. Większy parking znajduje się przy Stadzie Ogierów, ale koszt to 30 złotych za cały dzień. W deszczową pogodę może tam być błoto.
Alternatywny punkt startowy to okolice Palmiarni w Lubiechowie (dzielnica Wałbrzycha). Stamtąd zielony szlak prowadzi przez ogródki działkowe, a potem stromo w dół do doliny Pełcznicy. Ta opcja jest spokojniejsza niż start spod zatłoczonego zamku.
Sama ścieżka jest bezpłatna – to szlak publiczny prowadzony przez Lasy Państwowe. Płaci się tylko za parking i ewentualnie za wejście do zamku, jeśli ktoś chce połączyć obie atrakcje. Warto zabrać wodę i coś do jedzenia, choć w okolicy zamku nie brakuje restauracji i punktów gastronomicznych.
Ścieżka bywa okresowo zamykana na czas prac konserwacyjnych lub po intensywnych opadach. Przed wyjazdem warto sprawdzić aktualne komunikaty na stronie Nadleśnictwa Wałbrzych.
Najlepszy czas na wędrówkę to wiosna i jesień – wtedy las pokazuje się w najpiękniejszych barwach, a temperatura sprzyja aktywności. Latem może być gorąco na stromych podejściach, a zimą niektóre odcinki bywają oblodzone i niebezpieczne. Pamiętaj o odpowiednim obuwiu – trekkingowe buty z dobrym bieżnikiem to podstawa. Szpilki, sandały czy zwiewne sukienki zdecydowanie odpuszczamy.
Na trasę warto wybrać się rano lub przed południem, zwłaszcza w weekendy i święta. Wtedy jest mniej ludzi, a światło lepiej oświetla wąwóz. Po przejściu całej pętli zostaje jeszcze energia na zwiedzenie zamku lub spacer po tarasach widokowych, z których rozpościera się panorama na Góry Wałbrzyskie.
