Wieża Ratuszowa
Stojąca samotnie w zachodniej części Rynku Głównego wieża to wszystko, co pozostało z potężnego krakowskiego ratusza rozebranego ponad 200 lat temu. Gotycka budowla o wysokości 70 metrów dziś pełni rolę punktu widokowego i oddziału Muzeum Krakowa, a jej piwnice kryją historie, które brzmią jak scenariusz do mrocznego filmu – od średniowiecznej komory tortur po piwnicę piwną zwaną jaskinią łotrowską.
- imponująca gotycka architektura
- unikalne gmerki z XV wieku
- panoramiczny widok na Kraków
- ciekawe wystawy o historii
- mroczne historie z piwnic
Historia krakowskiego ratusza i jego wieży
Ratusz w Krakowie powstał już około 1300 roku jako siedziba władz miejskich. To tu urzędował burmistrz, spotykali się rajcy, działał sąd ławniczy, kancelaria i archiwum. W XV wieku kompleks sięgał aż do ulicy Szewskiej, a wieża symbolizowała potęgę jednego z najważniejszych miast ówczesnej Polski.
Obecna wieża została wzniesiona na początku XV wieku – nie później niż w 1444 roku. W tym właśnie roku pracujący przy niej kamieniarze pozostawili swoje „podpisy” w postaci gmerków, czyli znaków kamieniarskich, które można zobaczyć do dziś na parterze. W 1524 roku zainstalowano sprowadzony z Norymbergi zegar, a wieża pokryta była ołowianą blachą malowaną na zielono.
Los nie oszczędzał tej budowli. W 1680 roku piorun trafił w wieżę wywołując pożar, który strawił hełm, zegar i dzwon. Wieża wypaliła się do połowy. Po odbudowie w latach 1683-1686 otrzymała nowy hełm, skromniejszy od pierwotnego gotyckiego zwieńczenia. Ale prawdziwy cios przyszedł w XIX wieku.
W 1817 roku władze Wolnego Miasta Krakowa podjęły decyzję o rozbiórce części ratusza. Trzy lata później, w 1820 roku, zburzono cały kompleks – oprócz wieży. Dlaczego ją oszczędzono? Uchwała była jasna: wieża miała pozostać jako miejsce dla głównej warty. Po wojnie w 1946 roku rozebrano też ratuszowy odwach, więc dziś wieża stoi kompletnie samotnie.
Co zobaczysz w środku Wieży Ratuszowej
Wejście do wieży prowadzi szerokimi schodami, po obu stronach których leżą kamienne lwy – rzeźby przeniesione z parku pałacowego w Pławowicach. W środku czeka 110 kamiennych stopni o różnych wymiarach, prowadzących w górę wąską klatką schodową. Nie jest to spacer dla każdego – schody są nierówne, strome i męczące.
Na parterze mieścił się kiedyś skarbiec miejski, gdzie przechowywano insygnia władzy rajców oraz kosztowności ze złota, srebra i cyny. Dziś można tu zobaczyć 14 unikalnych gmerków z 1444 roku – kamieniarskich znaków będących rodzajem zespołowego podpisu rzemieślników.
Wyżej, na kolejnych piętrach, znajdują się niewielkie wystawy poświęcone historii wieży i Rynku. Szczególnie urokliwa jest sala na pierwszym piętrze z odtworzonymi gotyckimi wykuszami. Na samej górze można zajrzeć do mechanizmu zegarowego – od 2000 roku zegar sterowany jest falą radiową w systemie DCF77, co zapewnia mu dokładność zgodną z atomowym wzorcem czasu.
Punkt widokowy na szczycie oferuje panoramę Rynku Głównego i okolic. Widać stąd Sukiennice, kościół Mariacki, kamienice i w oddali Wawel. Czy widok zapiera dech? Niekoniecznie – Kraków nie leży na wzgórzach, więc punkty widokowe nie są tu szczególnie spektakularne. Ale spojrzenie z góry na rynek i jego tłumy ma swój urok, zwłaszcza w godzinach porannych lub pod wieczór.
Mroczne tajemnice podziemi
Podziemia wieży to miejsce z dwoma twarzami. Z jednej strony działała tu słynna Piwnica Świdnicka, w której serwowano różne gatunki piwa i wina. Nazwa pochodzi od popularnego śląskiego piwa sprowadzanego aż ze Świdnicy. Z czasem lokal stał się miejscem spotkań podejrzanych typów, a na rozochoconych alkoholem bywalców czyhały kobiety oferujące swoje towarzystwo. Przez wieki piwnicę nazywano jaskinią łotrowską.
Tuż obok, oddzielone tylko murem, znajdowało się najstraszliwsze miejsce w średniowiecznym Krakowie – więzienie i torturia. W izbie tortur kat miejski wraz z pomocnikami wymuszał zeznania od podejrzanych. Narzędzia pracy kata można dziś zobaczyć w Domu Jana Matejki, oddziale Muzeum Narodowego.
Skazaniec, który przeżył spotkanie z katem, był odprowadzany do kaplicy Złoczyńców w kościele Mariackim, gdzie spędzał ostatnią noc przed egzekucją, jednając się z Bogiem. Ścięcia odbywały się publicznie na Rynku Głównym, między Mariackim a Szarą Kamienicą.
Dziś w podziemiach wieży działa kawiarnia oraz Scena pod Ratuszem należąca do Teatru Ludowego. Masywne ceglane mury i średniowieczna atmosfera tworzą wyjątkowe miejsce na spektakle i koncerty. Latem w ogródku kawiarni występują bluesowy zespół Grey Zone American Blues Band oraz jazzowy Old Metropolitan Band.
Dla kogo jest Wieża Ratuszowa
Wieża przyciąga różne grupy zwiedzających. Miłośnicy historii docenią autentyczne wnętrza i opowieści o średniowiecznym Krakowie. Rodziny z dziećmi – zwłaszcza z tymi starszymi – mogą potraktować wspinaczkę jako małą przygodę, choć trzeba pamiętać, że 110 schodów to nie lada wyzwanie dla maluchów.
Nie jest to miejsce dla osób z problemami z poruszaniem się – brak windy, wąskie schody i nierówne stopnie wykluczają osoby na wózkach czy z laską. Dla osób z klaustrofobią wąska klatka schodowa też może być problematyczna.
Warto zaznaczyć, że sama wieża nie jest wielką atrakcją samą w sobie – to raczej element składowy zwiedzania Rynku Głównego. Jeśli ktoś ma ograniczony czas w Krakowie i musi wybierać, Wawel czy Fabryka Schindlera będą bardziej efektowne. Ale dla tych, którzy mają dzień lub dwa na Stare Miasto i chcą zobaczyć Kraków z góry, wieża to rozsądny wybór.
Ile czasu poświęcić na zwiedzanie
Same wejście, obejrzenie wnętrz i zejście zajmuje około 30-45 minut. Jeśli ktoś lubi czytać tablice informacyjne i podziwiać detale, może zostać godzinę. Połączenie wizyty z kawą w podziemiach lub spacer po Rynku to już 2-3 godziny.
Najlepiej odwiedzić wieżę rano, zaraz po otwarciu, albo późnym popołudniem – wtedy jest mniej tłumu na schodach. W środku dnia, zwłaszcza w sezonie, może być ciasno i trzeba czekać na wejście.
Praktyczne informacje – ceny, godziny, dojazd
Godziny otwarcia: Wieża Ratuszowa jest czynna cały rok z wyjątkiem stycznia i lutego. W poniedziałki otwarta krócej – od 11:00 do 16:00, od wtorku do niedzieli od 10:00 do 18:00. Ostatnie wejście możliwe jest 30 minut przed zamknięciem. Muzeum nieczynne w wybrane święta (15 sierpnia, 1 listopada, 11 listopada).
Ceny biletów: Bilet normalny kosztuje 22 zł, ulgowy 16 zł, rodzinny (2 dorosłych + 2 dzieci do 16 lat lub 1 dorosły + 3 dzieci) 44 zł. W poniedziałki wstęp jest bezpłatny, choć bilety trzeba rezerwować online. Dostępny jest też pakiet „Kraków Średniowieczny” łączący wieżę z innymi atrakcjami za 64 zł (normalny) lub 56 zł (ulgowy).
Bilety: Można kupić online na stronie bilety.muzeumkrakowa.pl lub w kasie w dniu zwiedzania (w miarę dostępności miejsc). W sezonie i weekendy lepiej rezerwować wcześniej – bilety mają określoną godzinę wejścia, co pozwala uniknąć kolejek.
Jak dojechać: Wieża znajduje się pod adresem Rynek Główny 1, w zachodniej części placu. Do Rynku najłatwiej dojść pieszo ze Starówki – cały obszar jest strefą dla pieszych. Najbliższe przystanki tramwajowe to Teatr Słowackiego i Poczta Główna (linie 1, 3, 8, 13, 18, 24, 52). Można też dojechać autobusem linii 124, 152, 179, 184, 194, 424, 502 do przystanku Teatr Bagatela lub Basztowa.
Parking: W centrum Krakowa parkowanie jest trudne i drogie. Najbliższe parkingi płatne to parking pod Rynkiem (wjazd od ulicy Wiślnej) oraz parkingi przy Plantach. Lepiej zostawić samochód przy hotelu i poruszać się komunikacją miejską lub pieszo.
Wieża Ratuszowa odchylona jest od pionu o 55 centymetrów – efekt burzy z 1703 roku. To mniej niż słynna wieża w Pizie, ale wystarczająco, żeby zauważyć nachylenie gołym okiem patrząc z odpowiedniego kąta.
Kontakt: Centrum Obsługi Zwiedzających: 12 426 50 60, e-mail: [email protected]. Dla zapytań o zajęcia edukacyjne: [email protected].
Wieża Ratuszowa to fragment średniowiecznego Krakowa, który przetrwał do dziś. Nie jest to główna atrakcja miasta, ale solidny punkt na trasie zwiedzania Rynku – zwłaszcza dla tych, którzy chcą zobaczyć coś więcej niż tylko kamienice i Sukiennice. 110 schodów, kilka sal wystawowych, widok na Rynek i historia sięgająca 700 lat – to wystarczy na pół godziny dobrze spędzonego czasu w sercu Krakowa.
